Przejdź do treści

Nic na siłę. Daj sobie czas.

Czasem, gdy czytam historie ludzi w kryzysie, zwłaszcza w depresji, łapię się na jednej myśli: czy to wołanie o uwagę, czy prawdziwy problem?
Nie oceniam, ale analizując własne doświadczenia, średnio mam ochotę o nich opowiadać.

Co ciekawe, większość tych historii kończy się jakimś happy endem.
Depresja znika nagle, jakby ktoś dotknął sprawy magiczną różdżką.
Nie będę tego krytykował. Każdy ma swoją drogę.
Ale niektóre rzeczy po prostu mi się nie kleją.

Na studiach, szkoleniach i w pracy uczono mnie, jak radzić sobie w sytuacjach kryzysowych.
Ale nikt nie mówił, jak wygląda życie po wszystkim.
Jak się odnaleźć, gdy już wyjdziesz z tej szopki.
Bo wychodzisz. Ale coś w Tobie zostaje.
Jest inaczej.

„Co mnie nie zabije, to mnie wzmocni”?
Czasami wręcz przeciwnie, rozwali od środka, zmieni cię psychicznie.
I nikt nie daje instrukcji, co dalej.

Można uciekać w pracę, w treningi, narzucać sobie zadania i rytuały.
Z doświadczenia wiem, że to działa. Ale tylko przez chwilę.
Potem przychodzi moment słabości…
i wszystko się sypie.

Robota nie zrobiona na czas.
Spotkania odwołane.
Trening olany.
To normalne.

Problem pojawia się wtedy, gdy każdą porażkę traktujesz jak osobistą klęskę.
„Znowu dałem dupy” to zdanie potrafi siedzieć w głowie tygodniami.

A przecież miałeś prawo nie mieć siły.
Miałeś prawo być nieprzygotowany, nieobecny, rozbity.
To nie jest lenistwo. To nie słabość. To… życie.

Nic na siłę.
Czasem trzeba po prostu odpocząć.
I jeśli Twój organizm mówi: „nie chcę” to może warto go posłuchać.

Bo przyjdzie taki moment, że wszystko, co miałeś zaplanowane, wyjdzie lepiej, niż gdybyś robił to na siłę.

To trochę jak w tradingu.
Brak wejścia w pozycję to też zagranie.
Nic się nie spier*oliło.

Wyjście z kryzysu to proces.
Świadomość. Akceptacja.
Nauczyli nas zapierdalać, ale nikt nie nauczył nas odpoczywać.
Zobowiązania są ważne, jasne, ale nie ważniejsze od Ciebie.
To nie egoizm.
To nie narcyzm.
Czasem to po prostu próba dogadania się… z samym sobą.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *